Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów
3 z 12
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Przesuń zdjęcie palcem
Produkty, które nie zawierają glutenu: ryż biały i brązowy,...
fot. pixabay.com

Dieta bezglutenowa – produkty bezpieczne dla osób z celiakią, alergią na gluten i nadwrażliwością na gluten

Produkty zbożowe

Produkty, które nie zawierają glutenu: ryż biały i brązowy, kukurydza, gryka, proso, amarantus, komosa ryżowa (quinoa), mąki i kasze jaglane, gryczane; płatki ryżowe; skrobia kukurydziana, ryżowa i z tapioki, pieczywo i makarony z mąk bezglutenowych, chrupki kukurydziane, popcorn, bułka tarta bezglutenowa.

Produkty, które mogą zawierać gluten: płatki śniadaniowe kukurydziane ze słodem jęczmiennym, mąka ryżowa, mąka gryczana.

Produkty, które zawierają gluten: pszenica, pszenżyto, jęczmień, żyto, owies (zanieczyszczony), mąka pszenna, żytnia i jęczmienna, płatki pszenne, żytnie, jęczmienne i owsiane; kasza manna; kuskus; musli, kasza owsiana, kaszki błyskawiczne zbożowe, pierogi, pyzy, kopytka, naleśniki, bułki, bagietki, maca, precle, herbatniki, wafle, biszkopty, sucharki, paluszki, ciasta, drożdżówki, pizza, bułka tarta (produkty te zawierają gluten wówczas, gdy nie są oznaczone jako bezglutenowe).

Zobacz również

Wkurzają Was nowe zakrętki w napojach? Internet aż płonie! Zobaczcie te MEMY!

Wkurzają Was nowe zakrętki w napojach? Internet aż płonie! Zobaczcie te MEMY!

Żużel podoba się w Krakowie. Kibice na eliminacjach Indywidualnych MP

Żużel podoba się w Krakowie. Kibice na eliminacjach Indywidualnych MP

Polecamy

Awaria mechanizmu różnicowego auta. Te objawy powinny zaniepokoić kierowcę

Awaria mechanizmu różnicowego auta. Te objawy powinny zaniepokoić kierowcę

Nie uwierzysz, co zrobiła ta turystka! „Kozica górska”. TOPR-owcy łapią się za głowy!

Nie uwierzysz, co zrobiła ta turystka! „Kozica górska”. TOPR-owcy łapią się za głowy!

Żółta woda w Bałtyku. Czy to już sinice? Jest powód do obaw? Wyjaśniamy

Żółta woda w Bałtyku. Czy to już sinice? Jest powód do obaw? Wyjaśniamy